Melancholia

Poranek po krakowsku, czyli jaki? Z wolno płynącą Wisłą. Cichy i spokojny. Skrywający swoją codzienność we mgle zmieszanej ze smogiem. Tajemniczy, melancholijny. Wyczekiwany po tygodniu pracy. Tak... lubię takie poranki.

Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków