Bieszczady

Po wyjazdach w Pieniny i Tatry, końcem roku wróciłam w Bieszczady. W pogoni za wymarzoną scenerią, wybrałam się na kilka wschodów słońca. Jednak marzenia musiałam odłożyć na bok i "zadowolić się tym co dają".

Pieniny

Jesień, jesień, jesień!!! Najwyższy czas ruszyć w plener...a co wybrać jak nie Pieniny? Bajeczne mgły, które niemalże gwarantuje nam Jezioro Czorsztyńskie, majestatycznie wyłaniając się zalesione pagórki z górskiego "morza". Do tego "stojące" na swoim miejscu na horyzoncie Tatry. Trudno nie poddać się bajce, w którą zabrać nas mogą Pieniny o wschodzie słońca...

Bieszczady

Po przymusowej, ponad trzymiesięcznej przerwie od fotografii, w sierpniu wróciłam w góry. Bieszczady to był idealny wybór na łagodny początek i przyzwyczajanie się z powrotem do ciężkiego plecaka. Przez kilka dni udało się zrealizować z większym lub mniejszym powodzeniem: wschód słońca na Haliczu, wschód i zachód słońca na Połoninach Wetlińskiej i Caryńskiej.

Tatry

Początek marca ... idealny pretekst, żeby po słabym pod względem fotograficznym początku roku, ruszyć w plener. Pieniny, Spisz, Podhale oraz przygraniczne tereny Słowacji to miejsca do których można wracać ciągle. 

Łoś

W połowie grudnia wybrałam się do Biebrzańskiego Parku Narodowego. Żeby dotrzeć na miejsce o tak dużym zagęszczeniu występowania łosi w Polsce, wystarczyło pokonać  "jedynie" 500km. Pomimo zbliżającej się już kalendarzowej zimy, aura przypominała raczej późną jesień: z temperaturami w okolicach 0oC i padającym okresowo deszczem.

Jaskinia

Na przełomie czerwca i lipca 2011 roku odwiedziłam dwie słowackie jaskinie: Ochtińską Jaskinię Aragonitową i Dobszyńską Jaskinię Lodową. 

Ochtińska Jaskinia Aragonitowa

Ochtińska Jaskinia Aragonitowa położona jest geograficznie w Słowackich Rudawach, ma niecałe 600m. Swoje piękno i bogactwo przyrodnicze zawdzięcza mineralnym naciekom z aragonitu, ktry miejscami tworzy piękne formy przypominające raczej roślinność niż warstwę minerału.

Bieszczady

Listopad to nie miesiąc uważany powszechnie za sensowny na wypad w Bieszczady, choćby wyjazd tylko fotograficzny. Pomimo końca miesiąca w Bieszczadach nadal nie było śniegu a aura - zwłaszcza w niższych partiach gór przypominała raczej późną jesień niż zbliżającą się zimę. Jest to jednak taki zakątek Polski, w który warto się wybrać zawsze w celu poszukiwania przyjemnych kadrów i pięknego światła - niezależnie od pory roku.