Koniec roku to idealny czas na na krótkie podsumowanie. Wybrałam cztery fotografie, które wykonałam w mijającym roku.

W 2016 roku odwiedziłam dwa razy Pomorze Zachodnie, a konkretnie Trójmiasto. Po 9 latach znowu zobaczyłam Bałtyk i miałam okazję pierwszy raz w życiu pofotografować morski pejzaż. To właśnie z październikowej wizyty w Gdańsku jest pierwsze zdjęcie, które powstało w trakcie spaceru wzdłuż plaży w Górkach Wschodnich. Szukałam ciekawych konarów (i bursztynów), które mogło wyrzucić morze w trakcie sztormu. Trafiłam na kilka wbitych patyków, które doskonale pasowały do minimalistycznego, nadmorskiego krajobrazu.

Na początku wiosny odwiedziłam południowe Morawy. To była moja pierwsza wizyta w krainie słynącej z pofalowanych pól uprawnych, pięknych zamków, winnic i klimatycznych miasteczek na pograniczu czesko-austriackim. Właśnie w trakcie tego wyjazdu powstała powyższa fotografia. Mały wycinek z morawskiego krajobrazu.

Ostatnie dwa zdjęcia to powrót do codzienności. Melancholijny Kraków skrywający się w porannej mgle i niestety często także w smogu.