Już niedługo w kalendarzu pojawi się zima... ta pora roku nielubiana przez sporą grupę Polaków, którzy jeszcze zanim nastanie, wyczekują już lata. Jest zimno, dni krótkie, do tego ten śnieg i w ogóle jakoś bylejako. Zimno i sama zima potrafią jednak czarować i zaskakiwać. Malują zwykle krajobraz i przyrodę dużo ciekawiej niż upalne, lipcowe poranki. To doskonały moment by ruszyć w poszukiwania wyjątkowych chwil, wartych naciścięcia migawki w aparacie.  

Poranne słońce powitałam w polskich Tatrach. Spoglądałam na Babią Górę, Pilsko, Gorce i Niżne Tatry otulone "ciepłą" kołdrą z mgły. Poniżej mroźne Podhale, które mogło mi pozazdrościć tempertury "na plusie". Była inwersja termiczna. Różnica temperatur między Kasprowym Wierchem a Zakopanem wynosiła ponad 10 stopni. Zimą wcale nie musi być zimno...a nawet jak jest to bajeczne krajobrazy rekompensują dyskomfort cieplny.