W Rzeszowie, jak przystało na "Stolicę Innowacji", dwa lata temu powstał most im. Tadeusza Mazowieckiego dla fotografów. Nie odciążył on w szczególny sposób ruchu w mieście a spotkania z pieszym czy rowerzystą nie są zbyt częste. Za to wspaniale nadaje się jako temat fotograficzny. Do tego jest jedną z ciekawszych brył powstałych w mieście w ostatnich latach. Stąd też ochrzciłam go mostem dla fotografów. Zobaczcie poniżej jak wygląda.

Czeskie Morawy Południowe stały się dla mnie pewnym symbolem. Niestety nie chodzi tutaj o spokojny i sielski krajobraz wiejski, a o manipulacje w fotografii krajobrazowej. Ostatnio sporo słychać o zbyt daleko idących zmianach w fotografii streetowej i prasowej, może warto zastanowić się co dzieje się w dziedzinie landszaftowej?

 

Fotografowanie Bałtyku jest wymagające i zdecydowanie trudniejsze niż w polskich górach. Nie ma spektakularnych scenerii. Fotografia opiera się w dużej mierze na własnej spostrzegawczości, wysiłku kreatywnym i kompozycyjnych kadrach. Nieraz na poszukiwaniu rytmu i tekstury. Może właśnie o to w fotografii chodzi?

Koniec roku to idealny czas na na krótkie podsumowanie. Wybrałam cztery fotografie, które wykonałam w mijającym roku.

Koniec sierpnia to czas kiedy na horyzoncie widać już jesień. Częste, poranne mgły i coraz lepsza widoczność zachęcają do ruszenia gdzieś wyżej i dalej. 

Morawy

Wiosna? Nie ma siły, muszą być Czeskie Morawy. Chciałam je odwiedzić od jakiegoś, już dłuższego czasu. Wyruszam niezależnie od pogody, która nie raz nie chciała ze mną współpracować i krzyżowała plany wyjazdowe. 

Morze Bałtyckie

9 lat to dużo? Niemal tyle lat minęło od mojej ostatniej wizyty nad Morzem Bałtyckim w Trójmieście. Zawsze jednak chciałam zobaczyć morze zimą.

Melancholia

Poranek po krakowsku, czyli jaki? Z wolno płynącą Wisłą. Cichy i spokojny. Skrywający swoją codzienność we mgle zmieszanej ze smogiem. Tajemniczy, melancholijny. Wyczekiwany po tygodniu pracy. Tak... lubię takie poranki.

Ha! Zima pokazała, że potrafi. -20 stopni Celcjusza to przyznacie jest całkiem rześka i orzeźwiająca temperatura. Wcale nie narzekałam, nie zostałam zaskoczona jak zwykle są nasi "drogowcy".

Szukam zimy nad Wisłą. Podobno przyszła. Zaglądnęła tutaj wyjątkowo nieśmiało. Owszem, lekko przymroziła ale białego puchu poskąpiła. Z trudem można ją odnaleźć. Za to są drzewa...